piątek, 12 lipca 2013

Wakacje 2012

Jestem zagorzałą fanką futbolu więc musiałam o tym wspomnieć. Euro 2012 - 8 miast, 8 stadionów, 16 drużyn, tysiące kibiców... i wiele wspomnień. Naprawdę tęsknię za Euro. Ten czas był niesamowity. 8 czerwca wyszłam na dwór z jakieś 6 godzin przed meczem. Ubrałam się na Biało - Czerwono (szalik,koszulka,bluza, czapka i trąbka). Normalnie ludzie patrzyliby na mnie jak na debila a wtedy? Wtedy uśmiechali się do mnie i krzyczeli "Polska wygra mecz!". To było naprawdę miłe. Jak Kuba Błaszczykowski strzelił bramkę w meczu z Rosją, wybiegłam na balkon i krzyczałam: "1:1! Ludzie wygramy te Mistrzostwa!". Niestety mecz Czechy - Polska pozbawił nas szans na tą euforię dostania się do ćwierćfinału. Cała Polska wylała wiele łez. Ale nie poddaliśmy się. Po około 3 dniach na ulicach miast można było zobaczyć Polaków z flagami przeróżnych państw biorących udział w Euro. Pokazaliśmy, że nic nie jest w stanie zepsuć NASZEGO święta. 1 lipca wszystko się skończyło. Niestety. Schowałam te wszystkie rzeczy w których byłam podczas meczów do pudełka na pamiątki. Jednak najwięcej i tak pozostanie w mojej głowie. Nigdy nie zapomnę tego jak Polacy i Ukraińcy byli dumni. Wtedy świat myślał o nas...i tylko o nas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz